(Nie) Moje wielkie, greckie wesele

Published in / Opublikowane w: ArtPapier

Date of publication / Data publikacji: 2/2014

 

(NIE) MOJE WIELKIE, GRECKIE WESELE

 

Zaczęło się dwa dni przed czasem.

W niedzielę od rana

czterdzieści baranów na rożnach. I kokoretsi.

Muzyka i taniec między

rozstawianymi stołami

na osiemset osób.

 

Dookoła milczące góry

i niesłyszalny szum morza gdzieś w tle.

 

Język starożytny. Język znajomy. Język niezrozumiały.

Gwizdy w tańcu. Ouzo i piwo. Upał.

Turecka krew, czarne oczy. Przytup.

Ciemne chustki na głowach.

Bracia, kuzyni, wujowie.

 

Przerażeni.

 

 

***

Wiem

jaki długi między nami

drut telefoniczny.

Kilometrami wiem.

 

U was zawsze pada,

u mnie różnie.

 

Wahadło bliskości,

Wahadło odległości.

Różnie.

Leave a reply

error: Content is protected !!